Piszę do Was by opowiadać o moich okropnych, jak i wspaniałych przeżyciach. Chcę, byście i Wy przyłączyli się do mnie i opowiadali o swoich trudnych przypadkach. Tak, oczywiście, w pewien sposób będziemy bawić się w psychologów... Ale to mało ważne. O wiele raźniej jest nam, gdy wiemy, że inni mają podobne problemy.
Kochani, to wszystko jest anonimowe, najważniejsze by sobie wzajemnie pomagać.
Co obecnie moim największym zmartwieniem? Na pewno matura, która mnie czeka w tym roku, ale i problemy sercowe, o których będziecie nieustannie czytać.
Czy mieliście kiedyś tak, że macie drugą połówkę, którą kochacie, ale ciągle czujecie niedosyt i chcielibyście zapoznać się z kimś innym i poczuć od nowa dreszczyk emocji?
Trzeba wierzyć, że jutro będzie nowy, lepszy dzień, bez zmartwień i wątpliwości.
Coldplay - us against the world.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz